Dwie osoby ranne w wypadku na łuku „15” niedaleko Dziadkowa pod Miliczem.

W sobotnie popołudnie między Dziadkowem a Stawcem w stronę Milicza jechał Citroenem 20-letni mieszkaniec Odolanowa z pasażerrem. Kierowca Citroena na niebezpiecznym łuku drogi, prawdopodobnie nie dostosował prędkości jazdy do warunków na mokrej drodze, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na lewy pas jezdni. Tam zderzył się z nadjeżdżającym z przeciwka Focusem, którym kierował 34-letni mieszkaniec gminy Cieszków.
W wyniku zderzenia pojazdów obaj mężczyźni jadący Citroenem zostali ranni i trafili do szpitali w Miliczu i w Ostrowie Wielkopolskim. Nikt inny nie ucierpiał. Mocno uszkodzone samochody nie nadawały się już do dalszej jazdy – pojazdy zostały odholowane z miejsca zdarzenia na parking strzeżony.

Policjanci ustalili, że obaj kierowcy biorący udział w wypadku byli trzeźwi i posiadali wymagane uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Trwa postępowanie.
Na tym łuku doszło trzy lata temu do poważnego wypadku, w którym zginął krotoszyński ksiądz, poważne obrażenia odnieśli też jego pasażerowie