Wichury przechodzą przez Polskę. Straż pożarna od północy ze środy na czwartek interweniowała ponad 1400 razy – przekazał na antenie TVN24 rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Karol Kierzkowski.

Wiatr łamie drzewa i zrywa dachy. Około 70-letni mężczyzna w województwie lubuskim zginął po tym, jak samochód, którym jechał, przygniotło duże drzewo. Bez prądu są setki tysięcy odbiorców.
Szczególnie źle jest w wielkopolskiej Dobrzycy, huraganowy wiatr zrywał tam dachy, niszczył elewacje i łamał drzewa. Straty sa gigantyczne

– Od północy do godziny 6 rano strażacy otrzymali już 1407 zgłoszeń dotyczących usuwania skutków silnego wiatru – powiedział w czwartek rano we „Wstajesz i wiesz” w TVN24 rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Karol Kierzkowski. Zgłoszenia cały czas napływają, a straż najczęściej wyjeżdża do zerwanych dachów i powalonych drzew.


Ofiara śmiertelna
Na drodze powiatowej w okolicach Międzyrzecza w województwie lubuskim około godz. 6.30 duże drzewo przewróciło się wprost na jadący samochód osobowy marki Seat. Na miejsce przyjechała straż pożarna, wyjęto około 70-letniego mężczyznę kierującego autem. Poniósł śmierć na miejscu. Nie było innych osób poszkodowanych.

Do tej pory lubuscy strażacy mieli około 400 zgłoszeń związanych ze skutkami silnego wiatru. Najwięcej interwencji dotyczy usuwania drzew, konarów i połamanych gałęzi z dróg, chodników czy posesji. Były też cztery zgłoszenia o zerwanych dachach.

Ponad 300 tysięcy odbiorców bez prądu
Według danych na godzinę 6 na terenie całego kraju dostaw prądu pozbawionych jest 324 047 odbiorców – przekazał na Twitterze zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Marek Kubiak.