Cztery największe koncerny energetyczne złożyły wnioski do URE o zmianę taryfy na sprzedaż energii dla gospodarstw domowych – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”. Ceny mogą istotnie wzrosnąć.
Rozpoczęła się kolejna odsłona batalii o wyższe ceny prądu dla gospodarstw domowych. Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, wnioski taryfowe w tej sprawie do Urzędu Regulacji Energetyki złożyły cztery największe spółki energetyczne: Enea, Polska Grupa Energetyczna, Energa i Tauron. Takiej decyzji można się było spodziewać w przypadku dwóch pierwszych firm, dla których regulator ustalił stawki tylko do końca marca tego roku. Do negocjacji o wyższe ceny nieoczekiwanie dołączyły jednak także Energa i Tauron, które miały zatwierdzone taryfy do końca 2020 r.

– Ceny energii mogą istotnie wzrosnąć, chodzi o ich podniesienie o kolejne kilkadziesiąt punktów procentowych – usłyszeliśmy nieoficjalnie od jednej z firm. Wcześniej URE zgodził się już na podwyżki samej energii elektrycznej o około 20 proc. To jednak tylko część całego rachunku za energię. Ostatecznie tegoroczne rachunki odbiorców indywidualnych za energię, obejmujące m.in. wzrost ceny prądu i kosztów dostarczenia energii do domów, są wyższe średnio o 12 proc., czyli 9 zł miesięcznie.