Dopiero sekcja zwłok wykaże, co było przyczyną śmierci 51-latki, która zmarła na komendzie policji w Ostrowie Wielkopolskim.
Kobieta kilka godzin wcześniej została zatrzymana do kontroli drogowej. Badanie alkomatem wykazało, że jest pod wpływem alkoholu.

Do zatrzymania doszło w poniedziałek rano. W czasie rutynowej kontroli drogowej została zbadana alkomatem. Wydmuchała 1,5 promila. – Wskaźnik był rosnący. Ilość stężenia alkoholu we krwi będzie jeszcze weryfikowana – wyjaśnia prokurator Maciej Meler w rozmowie z wyborcza.pl

Kobieta trafiła na Odolanowską. W celi była sama. Przed godz. 2.30 policjant pełniący dyżur w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych zauważył na monitoringu, że 51-latka się nie rusza.
Reanimacja nie pomogła
O sytuacji powiadomił dyżurnego. Ten razem z pomocnikiem podjął reanimację. – Zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Po przyjeździe reanimację przejęła załoga karetki – dodaje mł. asp. Ewa Golińska-Jurasz z zespołu prasowego KMP w Ostrowie Wielkopolskim.
Kobieta nie odzyskała przytomności. Lekarz stwierdził zgon, a prokurator zabezpieczył ciało do sądowo-lekarskiej sekcji zwłok.
Zabezpieczono też monitoring, przesłuchani będą także funkcjonariusze, którzy pełnili tego dnia dyżur.
źródło wyborcza.pl