Jerzy Janowicz dotarł do finału challengera w Pau, Kacper Żuk do półfinału imprezy z tego samego cyklu w Calgary, a obaj mocno skoczyli w rankingu ATP World Tour. Jan Zieliński i Szymon Walków z kolejnym zwycięstwem deblowym w imprezie ITF. Wszystkich łączy jedno – w dniach 6-7 marca można ich będzie zobaczyć na meczu Pucharu Davisa w Kaliszu – bilety można kupić na https://pzt.abilet.pl/
Oczywiście nie zapominamy o deblowym zwycięstwie Łukasza Kubota i Brazylijczyka Marcelo Melo w turnieju ATP Tour w Acapulco. Łukasz z Meksyku poleci od razu do USA na duże imprezy ATP Masters 1000 w Indian Wells i Miami, podobnie jak Hubert Hurkacz, realizujący napięty cykl startów przed igrzyskami olimpijskimi w Tokio.
Ale w Kaliszu będą mieli godnych zastępców. Jerzy Janowicz w styczniu wrócił na korty po dwuletniej przerwie spowodowanej poważną kontuzją i operacją. W dwóch pierwszych startach osiągał drugie rundy, ale w ubiegłym tygodniu – również we Francji – osiągnął finał challengera w Pau, do którego dostał „dziką kartę”. Pokazał, że pamięta jak się gra w tenisa, jest głodny sukcesów i odzyskuje formę. W poniedziałek odnotował skok o 578 miejsc w rankingu ATP World Tour, i jest w nim teraz na 461. pozycji (najwyżej był notowany na 14. pozycji na świecie). Na żywo już w piątek będziemy mogli go zobaczyć w Kalisz Arenie, w meczu Pucharu Davisa z Hongkongiem.
Dla odmiany Kacper Żuk osiągnął najwyższą – 302. lokatę w karierze, a widząc jego postępy i kolejne dobre wyniki, możemy być pewnie, że jeszcze wiele radości sprawi polskim kibiców. Najbliższe zapewne właśnie w Kaliszu. Warto się wybrać, żeby zobaczyć na żywo wracającego do wielkiej dyspozycji Jurka i być może wschodzącą gwiazdę Kacpra. W drużynie narodowej, prowadzonej przez debiutującego w roli kapitana Mariusza Fyrstenberga, wystąpią też specjalizujący się w deblu Jan Zieliński i Szymon Walków, którzy przed tygodniem wspólnie wygrali turniej ITF 25 w Glasgow.
W polskim składzie pojawiła się jedna wymuszona zmiana, ponieważ kontuzja pleców wyeliminowała z gry w Kaliszu Daniela Michalskiego (421. w ATP), W tej sytuacji kapitan Fyrstenberg zdecydował, że zastąpi go utalentowany junior Maksa Kaśnikowski, który zadebiutuje w drużynie narodowej seniorów.
Zapraszamy do Kalisz Areny już w piątek, pierwszy z dwóch singlowych meczów rozpocznie się o godzinie 17.00. Będzie to świetna okazja zobaczyć na żywo świetnie dysponowanych Janowicza i Żuka. Natomiast sobotnie, decydujące gry ruszą o godz. 13.00. Bilety są dostępne na https://pzt.abilet.pl/
Przypominamy też o składaniu akredytacji na mecz w Kaliszu. W załączniku formularz do wypełnienia i i odesłania na adres: tomasz.dobiecki@gmail.com w terminie do dnia 3 marca. W przypadku akredytacji fotoreporterskich i telewizyjnych proszę załączyć zdjęcia do identyfikatorów.
W środę, 4 marca, w Kalisz Arenie odbędą się konferencje prasowe „pre draw” z udziałem obydwu drużyn: o godzinie 12.00 goście z Hongkongu, natomiast o 12.30 reprezentacja Polski razem z jej kapitanem Mariuszem Fyrstenbergiem. Serdecznie zapraszamy.
Parę słów w skrócie o naszym debiutancie:
Maks Kaśnikowski
Data urodzenia: 6 lipca 2003
Praworęczny
Aktualny ranking juniorski ITF (najwyższy): 63 (60)

Z tenisem związany jest od najmłodszych lat, a pierwsze triumfy święcił już w mistrzostwach Polski do lat 10. W kolejnych kategoriach dokładał kolejne tytuły zarówno w singlu, jak i w deblu. Był wielokrotny reprezentant Polski w indywidualnych oraz drużynowych mistrzostwach Europy. Był również uczestnikiem programu Davis Cup Future. Aktualnie skupia się na rozgrywkach juniorskich i pnie się w rankingu ITF. Na co dzień trenuje w TMTC-Trnovsky Mario Tennis Club