Listy polecone mogą zostać, z wyjątkami, wrzucone do skrzynki. Paczki i przesyłki kurierskie nie muszą być pokwitowane. To efekt nowych przepisów Prawa pocztowego związanych z epidemią koronawirusa.
Listonosze, i słusznie, obawiają się koronawirusa. Dlatego zniesiono konieczność pokwitowania przesyłek poleconych, wystarczy okazać dowód z bezpiecznej odległości, z którego listonosz musiał spisać cztery ostatnie cyfry. Powszechną praktyką, choć nie zaleconą odgórnie, stało się zostawianie od razu awiza. Teraz dzięki zmianom w Prawie pocztowym, nie będzie to już konieczne.
Od teraz w stanach nadzwyczajnych lub w przypadku wystąpienia stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego listy polecone bez potwierdzenia odbioru i bez Elektronicznego Potwierdzenia Odbioru (EPO) mogą być doręczane do skrzynki pocztowej adresata bez konieczności składania przez niego specjalnego wniosku.

To oznacza, że listy polecone będą trafiały bezpośrednio do skrzynki pocztowej. Nie dotyczy to jednak wszystkich rodzajów przesyłek, ponieważ z nowych przepisów wyłączone są przesyłki wysłane do i wysłane przez sądy prokuraturę i inne organy ściągania oraz komornika sądowego.