Nie pierwszy raz, ale tym razem wyjątkowo paskudnie.
Dotąd mieliśmy do czynienia z ekscesami samotnego jeźdźca bez głowy (co za tym idzie, również mózgu). Teraz wyglądało to na przemyślaną i solidnie zaplanowaną akcję. Dośc powiedzieć, że napisy pojawiły się w parku miejskim w nocy, w przeddzień pikniku równości.

Obsmarowano również drzwi biura lewicy na Sienkiewicza. O Ostrowie było głośno, bo ekscesem zainteresowały się ogólnopolskie media.