Miało być „w punkt” a wyszło kulą w płot. Nieniepokojona trudnymi pytaniami prezydentka Ostrowa powtarzała przekaz ostatnich dni. W skrócie. Sukcesy to ja, porażki zaś to dopust boży i wina opozycji.
Obniżenie temperatury, wygaszanie świateł, likwidacja CRK (primo voto Holdikom) wreszcie drastyczna podwyżka opłat za ciepło i gigantyczne miejskie poręczenie dla OZC. To ostatnie zdumiewa zwłaszcza. Rok po roku z OZC wyciągano kilkumilionowe dywidendy, spółka karmiła miejską rozrzutność i zagranicznego udziałowca, teraz przytłoczona kryzysem ledwie zipie i prosi o pomoc.
Nie ma również zapasów węgla na zimę. I tu prezydentka wykonuje efektowne salto. Za brak opału ma odpowiadać opozycja, bo to ona gromadzenie zapasów miała krytykować.
Te sformułowania jako żywo przypominają mi to na szczeblu ogólnopolskim mówi PiS – komentuje radny Jakub Paduch, radny Platformy Obywatelskiej, można to streścić w zdaniu, „niech opozycja przestanie wreszcie rządzić”. Radny dodaje też, iż nie przypomina sobie żeby opozycja kiedykolwiek protestowała przeciw gromadzeniu zapasów węgla przez OZC. – świetnie za to pamiętam jak przeciw takim zapasom protestowała ówczesna radna opozycji Beata Klimek – kończy radny.
Tak oto kończy się wieloletnia opowieść o smart city, o samowystarczalonści Ostrowa, o zielonej energii, wreszcie o nowoczesnym zarządzaniu.
Kończy się drastycznymi podwyżkami, wdrażaniu opozycyjnych propozycji (jeszcze kilka lat temu CRK władza broniła jak niepodległości) oby nie w ciemnościach i zimnych mieszkaniach. Bo w smogu to już na pewno. Ale za też pewnie winę ma ponieść opozycja. Ta ogólnopolska i miejska.
O mieszaniu w niesłodzonej herbacie – Tutaj