Tankował do pełna, po czym odjeżdżał nie płacąc za paliwo.
Mieszkaniec powiatu ostrowskiego został zatrzymany przez milickich policjantów pod zarzutem dokonania kilku kradzieży benzyny dokonanych w ostatnim czasie na stacjach paliw w Miliczu. Mężczyzna działając w porach wieczorowo – nocnych za każdym razem Łącznie ukradł ponad 270 litrów benzyny – teraz grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Pod koniec września policjanci zostali powiadomieni przez pracowników jednej ze milickich stacji paliw, że kierowca charakterystycznej niebieskiej Skody Oktawii chwilę wcześniej zatankował ponad 50 litrów benzyny do baku pojazdu i bez uiszczenia opłaty odjechał w nieznanym kierunku. Sprawca kradzieży miał na twarzy założoną maseczkę ochronną, co utrudniało jego identyfikację. Ponadto policjanci ustalili, że tablice rejestracyjne na samochodzie pochodziły z lubelskiego.

Po kilku dniach sytuacja się powtórzyła – tym razem na innej milickiej stacji paliw ten sam mężczyzna zatankował ponad 50 litrów benzyny do tej samej niebieskiej Skody i odjechał. W następnych dniach rozzuchwalony złodziej jeszcze trzy razy działał w ten sam sposób. Łącznie ukradł ponad 270 litrów benzyny o wartości przekraczającej kwotę 1700 złotych. Ostatnia kradzież miała miejsce w świąteczny wtorek 1 listopada.

Sprawą zuchwałych kradzieży paliwa od pierwszego zdarzenia intensywnie zajmowali się miliccy policjanci. Pomimo maskowania twarzy przez mężczyznę, policjanci ustalili dane potencjalnego sprawy kradzieży paliwa. W końcu na rękach 26-letniego mieszkańca sąsiedniego powiatu ostrowskiego zabłysnęły policyjne kajdanki. Zatrzymany mężczyzna trafił do Komendy Powiatowej Policji w Miliczu, gdzie usłyszał zarzut dotyczący dokonania pięciu kradzieży paliwa. Po przesłuchaniu mężczyzna został zwolniony.
Podejrzany jako osoba spoza powiatu milickiego, absolutnie nie był znany w Miliczu, co w jego zamyśle miało mu ułatwić przestępcze działanie – próby zmylenia policjantów jednak się nie powiodły. Teraz sprawa znajdzie swój finał w milickim sądzie.