Leśnicy chcą zamontować 2 tys. billboardów m.in. w pobliżu parkingów leśnych i obiektów turystycznych, „w miejscach niewymagających uzgodnień z zarządcami dróg”.
Informatorzy wyborczej podkreślają, że odpowiedzialny za akcję ma być ośrodek w Gołuchowie, którym rządzi Ewa Jedlikowska. I pytają, czy to początek kampanii wyborczej Solidarnej Polski w lasach.
„Wyborcza” dotarła do dokumentów, których Lasy Państwowe nie zamieściły jeszcze w swoim biuletynie informacji publicznej. To zarządzenie nr 91 podpisane przez pełniącego obowiązki dyrektora generalnego Lasów Państwowych Józefa Kubicę. Zarządzenie uruchamia de facto ogólnopolską kampanię LP, która oficjalnie promować ma „trwale zrównoważoną gospodarkę leśną, ochronę przyrody oraz ochronę dziedzictwa kulturowego poprzez wykonanie i montaż na terenie całego kraju bilbordów promocyjnych” – czytamy w GW.

Dwa tysiące billboardów w lasach
Łącznie billboardów ma być 2 tys. i stanąć mają one „na terenach nadleśnictw w całym kraju”. Przypomnijmy, że nadleśnictw jest łącznie 430. Wychodzi więc, że w każdym stanie od 4 do 5 billboardów.

Załącznik do dokumentów precyzuje, że montowane mają być one „na gruntach Lasów Państwowych w pobliżu parkingów leśnych, obiektów infrastruktury turystycznej, siedzib nadleśnictw i innych obiektów Lasów Państwowych”.

Treść i szatę graficzną opracować ma ośrodek kultury leśnej w Gołuchowie, którym rządzi Ewa Jedlikowska. To zaufana osoba kierownictwa LP, w 2018 roku startowała z listy PiS-u do sejmiku województwa wielkopolskiego (zdobyła 2669 głosów, ale mandatu nie uzyskała).
65 mln zł na billboardy
Z informacji gazety wynika, że polecenie wykonania zarządzenia do Jedlikowskiej w pierwszych dniach listopada przesłał Michał Gzowski, pełniący obowiązki rzecznika prasowego LP. Pochodzący z okolic Elbląga Gzowski jest szefem lokalnych struktur Solidarnej Polski i asystentem Michała Wosia, wiceministra sprawiedliwości z Raciborza, który także jest członkiem Solidarnej Polski.