3 listopada br. Prezydent Beata Klimek wydała zarządzenie w sprawie zmian w regulaminie organizacyjnym Urzędu Miejskiego. W ostrowskim urzędzie jest dzięki niemu
16 dyrektorów wydziałów
38 kierowników referatów i biur.
Nieźle jak na urząd zatrudniający około 250 osób. Razem z prezydentami i skarbnikiem mamy prawie sześćdziesięciu kierowników i dyrektorów.
Można pokusić się o kolokwialne stwierdzenie, że w ostrowskim magistracie ..za chwilę będziemy mieć więcej generałów, niż szeregowych,” czyli mniej militarnie. ,,więcej ludzi od zarządzania, niż roboty.” – konstatuje w swej interpelacji radny Jakub Paduch
Wszystko to, czyli owa kopa urzędników to
„W celu zwiększenia sprawności i efektywności w odniesieniu do realizowanych zadań” tak w każdym razie owa kadrowa rewolucja się samochwali
„Dokonane zmiany mają zapewnić lepsze działanie w ramach nowej struktury organizacyjnej, a także uwzględnić zmodyfikowany zakres zadań komórek organizacyjnych Urzędu, dostosowany do aktualnych potrzeb i oczekiwań. W związku z powyższym wydanie niniejszego zarządzenia jest uzasadnione.” Piszą dalej rewolucjoniści,
I bardzo przytomnie pytamy zatem za radnym Jakubem Paduchem
1. które obszary Urzędu Miejskiego przed 3 listopada br. działały niesprawnie i nieefektywnie, skoro konieczna była reorganizacja, która na pierwszy rzut oka spowodowała wyłącznie wzrost liczebności kadry kierowniczej?
2. Które komórki organizacyjne Urzędu Miejskiego zmieniły zakres zadań i jakie to były zadania?
3. Jakie konkretnie potrzeby i oczekiwania spowodowały tę modyfikację zakresu zadań komórek organizacyjnych Urzędu Miejskiego?
I wreszcie – last but not least
4. Ile łącznie, miesięcznie i rocznie będzie kosztować mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego, utrzymanie prawie 60-osobowej kadry kierowniczej Urzędu Miejskiego?
*Mendel to ¼ kopy, czyli 15 sztuk (podobnie jak w przypadku kwadransa, stanowiącego ¼ godziny, czyli 15 minut). Sztyga to 20 sztuk. … Jedna kopa to 60 sztuk, czyli 5 tuzinów.