Drastyczne podwyżki cen za śmieci w Ostrowie weszły w życie 1 lutego 2019r. Ostrowianie za wywóz śmieci dostaną rachunki wyższe o 63 procent.

Nowe stawki od dnia 01.02.2019r. wynoszą:

– 18,00 zł miesięcznie od mieszkańca jeżeli odpady są zbierane i odbierane w sposób selektywny,

– 33,00 zł miesięcznie od mieszkańca jeżeli odpady nie są zbierane i odbierane w sposób selektywny,

– zwolnienie dla rodzin wielodzietnych wynosi 30% od kwoty podstawowej, tj. przy segregacji (18,00 * 30% = 5,40), bez segregacji (33,00 * 30% = 9,90).

Za podwyżkami na grudniowej sesji głosowało 12 głosów klubu popierającego prezydent „Przyjazne Miasto”. To  w 23-osobowej Radzie Miejskiej wystarczyło do przyjęcia aż 63 % podwyżki cen wywozu śmieci dla mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego. Przeciw wzrostowi cen byli wszyscy radni Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości – przy jednym głosie wstrzymującym.

Ostatecznie, radni zadecydowali o podwyżce aż o 63 % – z 11 zł do 18 złotych za osobę miesięcznie. Prosty rachunek ekonomiczny pokazuje, że w Ostrowie – gdzie opłatę za wywóz śmieci oblicza się od liczby członków rodziny – czteroosobowa rodzina płaciła 44 zł na miesiąc,  czyli  528 złotych rocznie. Teraz, po podwyżkach, gdy kwota miesięczna na osobę wzrosła do 18 zł, rodzina zapłaci w 2019 roku 72 zł miesięcznie, czyli 864 zł rocznie. Inaczej licząc, rocznie ostrowska rodzina czteroosobowa zapłaci po podwyżce 336 zł więcej, niż do tej pory.

O przegłosowaniu takiej podwyżki radni zadecydowali większością zaledwie 12:10. Za podwyżka byli radni klubu Przyjazne Miasto Beaty Klimek, przeciw byli radni Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości.

Wątpliwości opozycji

Dyskusja przed wprowadzeniem w życie zaplanowanej już znacznie wcześniej podwyżki była długa i zażarta, choć jej wynik był z góry przesądzony.

Radna Milena Kowalska w imieniu opozycyjnego klubu Koalicji Obywatelskiej wielokrotnie zwracała uwagę, że radni nie znają merytorycznych przesłanek podwyżki, ani dokładnego uzasadnienia takiej decyzji.

– Obawiamy się,  że z kieszeni mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego finansowane są gminy, które nie podpisały umów wykonawczych, a korzystają z naszego Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadów. Przedstawiony radnym dokument nie stanowi wyjaśnienia tych wątpliwości, a jedynie przedstawia stanowisko RZZO. To dokument wewnętrzny spółki – twierdziła na sesji radna Kowalska.

Zdaniem radnej, prezes Strykowski nie przedstawił szczegółów rozliczenia. Kowalska dodawał, że RZZO ma umowy wykonawcze tylko z 5. gminami z ponad 20. korzystających z ostrowskiego RZZO.

– Prezes mówi tylko o kosztach, a nie o wydatkach. W dokumentach brak jest zapisów o prawidłowej ewidencji gmin, klucza podania kosztów w poszczególnych gminach, wyliczenia tzw. rozsądnego zysku oraz rozliczenia przepływów finansowych. To wszystko może powodować kłopoty dla prezydent Beaty Klimek, która może zostać oskarżona przez rzecznika dyscypliny finansów publicznych o brak odpowiedniego nadzoru, a nawet może to grozić koniecznością zwrotu dotacji na RZZO – ostrzegała radna.

Opozycja wnosiła także o renegocjowanie umowy dzierżawy RZZO z MZO, który płaci 4,2 mln zł za dzierżawę działki i o zwiększenie nadzoru racjonalizacji kosztów dzierżawy sprzętu.

– Kierujemy się przy tym dobrem mieszkańców i odpowiedzialnością za finanse publiczne – zaznaczała radna.

2019-02-01 ok24.tv