W 2021 r. polskich obywateli oraz przedsiębiorców czeka sporo nowych lub wyższych obciążeń. Więcej zapłacimy za zakupy, prąd czy abonament RTV. Rząd planuje też pobrać miliardy złotych z naszych oszczędności emerytalnych. Do rządu swoje dołoży też Przyjazny Ostrów, ugrupowanie rządzącej Ostrowem Beaty Klimek.
Podobnie jak rok temu podwyżka przedstawiana była jako kosmetyczna, konieczna i spowodowana głównie polityką „centrali”. Oprócz Przyjaznego Ostrowa swoje propozycje złożyły też oba kluby opozycyjne. PiS proponował dotychczasowe stawki, a Koalicja Obywatelska proponowała powrót do stawek z 2019. PiS ostatecznie przyłączył się do propozycji KO.
Zwyciężyła arytmetyka i posłuszeństwo wobec przywódcy. Do „przyjaznych” nie docierały argumenty ani o kryzysie ani o trudnej sytuacji obciążanych podatkami. Nie zadziałały też argumenty o wydatkach w spółkach komunalnych, które dywidendami mogłyby zasilać miejski budżet.
W Nowy Rok wejdziemy zatem nie tylko z nowymi centralnymi opłatami, dopłatami i parapodatkami, ale także wyższymi obciążeniami lokalnymi. I to może nie być koniec, zdaniem radnej Mileny Kowalskiej możliwe jest wprowadzenia opłat za pobyt w przedszkolu, wiadomo też że prawdopodobne są również kolejne podwyżki opłat za odpady.