Radna miejska Ostrowa kontra prezes spółki MZO. Milena Kowalska pozywa Andrzeja Strykowskiego o zniesławienie. Miał być to proces w trybie wyborczym, bo radna jest kandydatką do parlamentu.
„Zamiast tego jest jednak prywatne oskarżenie, a w planach także proces cywilny”- powiedział Radiu Centrum pełnomocnik radnej mecenas Damian Grzeszczyk.

11209497_1074311275912726_1778127507758644326_n– Celem radnej jest uzyskanie przeprosin w takiej formie, w jakiej doszło do naruszenia dobrego imienia, czyli podczas sesji rady miejskiej. W trybie wyborczym takiej możliwości nie ma stąd decyzja, aby skorzystać z trybu karnego i ochrony dóbr osobistych. Artykuł 212, paragraf 2 – zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania się. A chodzi o słowa prezesa Strykowskiego na ostatniej sesji rady miejskiej. Dyskusja wywiązała się po pytaniach radnej o spółkę MZO i stan konta funduszu rekultywacyjnego. „Zamiast odpowiedzi zostałam oskarżona o działanie na niekorzyść spółki i dlatego występuję na drogą sądową”- mówi Milena Kowalska:

„Przeciwko prezesowi MZO Andrzejowi Strykowskiemu, który na ostatniej sesji pomówił mnie. Manipulując opinią publiczną oraz opinią pracowników spółki naruszył moje dobre imię”. Najpierw zostanie złożony pozew w sprawie karnej, a po jego rozstrzygnięciu, w sprawie cywilnej.

2015-10-13 ok24.tv za rc.fm