– Rozumiemy sytuację protestujących, ale apelujemy o zmianę formy protestu i powrót do pracy – apeluje Radosław Kołaciński, dyrektor kaliskiego szpitala.

Za nami tydzień ogólnopolskiego protestu fizjoterapeutów i diagnostów. Od minionego poniedziałku załoga kaliskiej lecznicy pracuje w szczątkowym składzie, realizując tylko najpilniejsze zadania. Tymczasem – jak czytamy na fanpage’u szpitala – strona rządowa, wobec której protestujący mają roszczenia finansowe, zdaje się ignorować problem. Strajkujący zapowiadają więc zaostrzenie protestu z początkiem tygodnia.
– Rozumiemy sytuację protestujących, ale apelujemy o zmianę formy protestu i powrót do pracy. W ten sposób możemy wspólnie szukać sposobu na wyegzekwowanie należnych funduszy na podwyżki dla fizjoterapeutów i diagnostów, bez narażania zdrowia i życia naszych Pacjentów. Dalszy protest, w tej lub ostrzejszej formie, to dla szpitala coraz większe straty i ogromny uszczerbek wizerunkowy. Nie ryzykujmy utraty zaufania tych, którzy oddają swoje zdrowie i życie w nasze ręce – apeluje Radosław Kołaciński, dyrektor szpitala.

Szansą na rozwiązanie tej kryzysowej sytuacji w całym kraju, może być planowane na środę spotkanie strony związkowej z ministrem zdrowia w Warszawie. Może ono przynieść decyzję o przekazaniu środków dla tej grupy zawodowej przez NFZ.
(źródło: ikalisz.pl)