Nie przyniósł spodziewanego efektu donos na redakcje „Gazety Ostrowskiej” i telewizji internetowej ok.24 wykonany tuż po ostatnich wyborach samorządowych przez jednego z ostrowskich „dziennikarzy”. Marek R. zgłosił wówczas na policję rzekome naruszenie prawa wyborczego. Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim był jednak innego zdania i umorzył postępowanie nie stwierdzając popełnienia przez żadną z redakcji wykroczenia.

Ta sprawa ciągnęła się jeszcze od poprzednich wyborów samorządowych z 2014 roku. Chodziło o zamieszczone na portalach internetowych naszej redakcji www.gazetaostrowska.pl i na stronie telewizji internetowej www.ok24.tv banerów reklamowych kandydatów na radnych.

Znany z kontrowersyjnych zachowań „dziennikarz” skandalizującego lokalnego portalu posadził nas wówczas o złamanie ciszy wyborczej. Marek R. uznał wówczas za stosowne posunąć się do zadenuncjowania rzekomego naruszenia prawa na policję. Funkcjonariusze, wyraźnie zdziwieni takim obrotem sprawy, zaproponowali nałożenie mandatu karnego za rzekomo popełnione wykroczenie. Przekonani do swojej racji odmówiliśmy jego przyjęcia, więc policja musiała wszcząć postępowanie wyjaśniające. Zamiast jednak umorzyć ewidentną – naszym zdaniem  – sprawę policja postanowiła skierować do sądu wniosek o ukaranie obu redakcji grzywną.

Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolski nie uznał jednak ani zarzutów „dziennikarza” – skarżypyty, ani argumentów policji. Sąd uznał, że skoro baner zostały umieszczone w internecie w okresie kampanii wyborczej , to mogły one pozostać na stronie w okresie ciszy wyborczej – pod warunkiem, że nie były w nich dokonane żadne zmiany.  Ponieważ tak właśnie było, sąd wydał postanowienie o umorzeniu postępowania i obciążeniu jego kosztami Skarbu Państwa.

2016-02-19 ok24.tv za gazetaostrowska.pl