Magazyn Węgla pod Ostrowem jest już prawie pełny. Czy to oznacza koniec projektu kupowania węgla i przechowywania go na hałdach z dala od kopalń?
Skądże. 130 milionów złotych (część z ZUS, część z rezerwy na udział własny w projektach unijnych) chce przeznaczyć Ministerstwo Aktywów Państwowych na nowe składowanie.

„Pierwsza wzmianka o nowym pomyśle pojawiła się w piątek 17 lipca, w opublikowanym późnym wieczorem przez Ministerstwo Aktywów sążnistym komunikacie, który był odpowiedzią na zarzuty górniczych związków. Związkowcy (…) zarzucili Sasinowi bezczynność i brak jakichkolwiek pomysłów na przyszłość dla sektora” – pisze WysokieNapiecie.pl.

To jedno z ostatnich narzędzi, którym rząd jest w stanie wesprzeć będącą w fatalnej sytuacji Polską Grupę Górniczą, ponieważ jakakolwiek pomoc publiczna wymaga zgody UE dążącej do eliminacji spalania węgla. Dlatego Jacek Sasin miał wpaść na pomysł wybudowania kolejnego magazynu, którym zarządzać będzie Agencja Rezerw Materiałowych. Pretekstem ma być „uzupełnienie rezerw strategicznych”, o których informacje są utajnione.


O magazynie pod Ostrowem pisaliśmy TUTAJ