250 tysięcy straciła rodzina oszukana metodą na policjanta. Mieszkanka jednej z podostrowskich wsi odebrała telefon. Kobieta podała się za jej córkę. Powiedziała starszej pani, że spowodowała wypadek w którym zginęła kobieta i potrzebuje 220 tysięcy złotych na zapłatę kaucji, by uniknąć więzienia. Potem do rozmowy włączył się „policjant”, który groził, że córka trafi do więzienia. Pokrzywdzona miała czekać na osobę, która zjawi się u niej w domu po odbiór pieniędzy. W tym czasie mąż pokrzywdzonej miał jechać do Ostrowa Wielkopolskiego do biura notarialnego podpisać dokumenty związane z przekazaniem pieniędzy. Funkcjonariusze ustalili, że w czasie kiedy mąż pokrzywdzonej przebywał na terenie miasta do ich miejsca zamieszkania przyszedł nieznany mężczyzna, któremu seniorka przekazała 20 tysięcy złotych.

Kilkanaście minut później, przestępcy w podobny sposób oszukali 50-latkę i jej rodzinę. Kobieta, która zwracała się do pokrzywdzonej „mamo” poinformowała o spowodowaniu przez nią wypadku ze skutkiem śmiertelnym, i aby uniknąć jej aresztowania musi ona wpłacić 420 tysięcy złotych. Oszustka tłumaczyła, że poda do telefonu policjantkę. 50-latka miała pozostać w domu, natomiast jej mąż i córka mieli pojechać do Ostrowa podpisać dokumenty w związku z wypadkiem. Gdy pokrzywdzona została sama w domu podjechał „kurier” odebrać pieniądze. 50-latka przekazała oszustom 260 tysięcy złotych.

Tego dnia, policjanci odebrali kilkanaście podobnych zgłoszeń, w tych dwóch przypadkach niestety osoby przekazały oszustom pieniądze. To nie pierwsze w ostatnim czasie próby takich oszustw. Mieliśmy do czynienia z oszustami udającymi hydraulików czy pracowników wodociągów, czy policjantów