Miasto Ostrów Wielkopolski zwróci ponad pół miliona złotych przyznanej unijnej dotacji, ponieważ parking buforowy budowany jest taniej niż założono to w projekcie. Radny Wojciech Matuszak, który na listopadowej sesji nagłośnił temat dopytywał, czy nie można było przewidzieć dodatkowych prac, by te pieniądze spożytkować, zamiast oddawać.

13 stycznia 2017r. miasto ogłosiło przetarg nieograniczony na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych dla zadania inwestycyjnego pn. „Budowa parkingu buforowego (P&R) wraz z węzłem przesiadkowym oraz odcinkiem ścieżki rowerowej przy ul. Paderewskiego w Ostrowie Wielkopolskim” w ramach Projektu pt. „Unowocześnienie transportu miejskiego wraz z innymi działaniami niskoemisyjnymi na terenie Gminy Miasto Ostrów Wielkopolski” nr RPWP.03.03.01-30-0021/16-00 w ramach Osi Priorytetowej 3 „Energia” Działania 3.3 „Wspieranie strategii niskoemisyjnych w tym mobilność miejska” Poddziałania 3.3.1 „Inwestycje w obszarze transportu miejskiego” Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020.

W przetargu uczestniczyły dwie lokalne firmy: Domar i Kanbruk wspólnie z PBO. Miasto skalkulowało koszty zadania na kwotę ponad 2,5 miliona złotych, tymczasem oferty złożone w przetargu wyniosły 1,95 mln i 1,8 mln. Wygrała oferta najtańsza złożona wspólnie przez PBO i Kanbruk.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zastępca prezydenta Jakub Szczurek wyjaśniał, że po złożeniu wniosku miasto nie mogło już dopisać żadnego innego zadania, by móc zapobiec oddawaniu niewykorzystanych pieniędzy. Paradoks sytuacji polega na tym, że do kilku ostatnich inwestycji radni muszą dokładać pieniądze np. do budowy ronda w ul. Ledóchowskiego – do zaplanowanych 300 tysięcy złotych trzeba dołożyć blisko 200 tysięcy na tzw. dodatkowe niezaplanowane prace. Kolejna inwestycja, do której radni po otwarciu ofert są zmuszeni dołożyć 137 tysięcy  to przebicie ul. Gorzyckiej i Krętej. Jak wyjaśniał J.Szczurek będzie tam także kanał deszczowy, który wcześniej nie został uwzględniony w projekcie i dokumentacji. Radny Wojciech Matuszczak podkreślał, że niedoszacowanie może być na poziomie 10-15% a nie blisko 80%!

Prezydent Beata Klimek podkreślała także na ostatniej sesji, że w ostatnim roku mocno zdrożały prace budowlane i prace budowlane są dużo droższe niż przed rokiem. Jak się okazuje – droższe są głownie te inwestycje, które są finansowane wyłącznie z budżetu miasta. Te z dofinansowaniem są niedoszacowane.

2017-12-02 ok24.tv fot. UM Ostrow