Wybory prezydenckie 2020. W poniedziałek wieczorem Sejm przyjął projekt ustawy złożony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, który przewiduje przeprowadzenie korespondencyjnego głosowania w majowych wyborach prezydenckich. Początkowo zakładał on, że wyborcom, którzy nie oddaliby karty do głosowania, groziłoby do trzech lat więzienia. Ostateczna wersja ustawy została jednak zmodyfikowana. Całość pokazuje jak teraz w Polsce stanowi się prawo, byle jak na kolanie i od pomysłu do pomysłu.
Po apelach opozycji w Sejmie, tuż przed ostatnim, trzecim czytaniem, wprowadzono jednak poprawkę i finalna wersja ustawy została zmodyfikowana. Wspomniany art. 17 o karaniu więzieniem został zmieniony i brzmi teraz:

1. Kto kradnie kartę do głosowania lub oświadczenie, o którym mowa w art. 3 ust. 3 pkt 5 – podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
2. Tej samej karze podlega, kto umieszcza w nadawczej skrzynce pocztowej, o której mowa w art. 5 ust. 2, przerobioną lub podrobioną kartę do głosowania lub oświadczenie, o którym mowa w art. 3 ust. 3 pkt 5.

Ale daledj nie wiadomo, co co autorzy ustawy mieli na myśli pisząc o kradzieży. Być może również w tym przypadku karane będzie nieodesłanie karty, zatrzymanie jej lub zniszczenie.
Dziś (7.04) rano Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych 119 przypadkach zakażenia koronawirusem.