Kurie wrocławska i kaliska wydały oświadczenia w reakcji na film braci Sekielskich pt. „Zabawa w chowanego”. „Wyrażamy ból, przepraszamy i podtrzymujemy gotowość udzielenia pomocy” – pisze archidiecezja wrocławska, nawiązując do czynów popełnionych przez byłego księdza Pawła K. W oświadczeniu kurii kaliskiej nie ma z kolei ani przeprosin, ani słowa o ofiarach – w obronę wzięto za to biskupa Edwarda Janiaka.
W sprawie księdza Kani doszło do wielu uchybień – przyznaje diecezja wrocławska
Rzecznik archidiecezji wrocławskiej ks. Rafał Kowalski pisze:

Patrząc z perspektywy czasu, należy z pokorą uznać, że w tej sprawie popełniono wiele błędów. Również nie ustrzegli się ich ludzie Kościoła. Mam jednak świadomość, że nic nie może wymazać zła, jakiego doznały osoby pokrzywdzone i z szacunku do nich nie będę po raz kolejny wracał do kwestii proceduralnych.
Paweł K., po przeprowadzonym dochodzeniu kanonicznym został wydalony ze stanu duchownego. Odwołał się jednak od tego wyroku, a sprawa trafiła do Stolicy Apostolskiej. Po raz pierwszy ówczesny ksiądz Paweł K. został zatrzymany w 2005 r. pod zarzutem posiadania pornografii dziecięcej, jednak prawomocny wyrok w jego sprawie zapadł w kwietniu 2009 r. Uniewinniał on K. od zarzucanych mu czynów. Do zapadnięcia tego wyroku przebywał on najpierw w Ośrodku Czasowego Pobytu Kapłanów, a następnie w diecezji bydgoskiej

O przeprosinach nie ma za to mowy w oświadczeniu diecezji kaliskiej, której biskupem jest Edward Janiaka. Biskup zatajał przewinienia księży. W tej kurii posługę pełnił też Arkadiusz Hajdasz. – ksiądz, w sprawie którego toczy się prokuratorskie śledztwo ws. molestowania nieletnich. Kuria kaliska informuje tylko o jego suspendowaniu.

Odnosząc się do przedstawionych w filmie wydarzeń związanych z wizytą rodziców jednego z pokrzywdzonych, należy podkreślić, że miało to miejsce w 2016 roku, kiedy obowiązywały inne uregulowania prawne. Rodzice pokrzywdzonego w czasie wizyty w Kurii usłyszeli, że powinien zgłosić się sam pokrzywdzony. Ukazane w filmie nagranie nie wyczerpuje całej rozmowy, brak jest stwierdzenia, że rodzice powinni jak najszybciej zgłosić sprawę do prokuratury

czytamy w oświadczeniu.
Przypomnijmy, że rano zaraz po emisji filmu Abp Wojciech Polak oświadczył, że „Ze względu na przedstawione w filmie informacje zwracam się poprzez Nuncjaturę do Stolicy Apostolskiej o wszczęcie postępowania (…) dotyczącego zaniechania wymaganego prawem działania”