Do szpitala przy Koszarowej we Wrocławiu trafił drugi pacjent z podejrzeniem koronawirusa. W szpitalu wprowadzono całkowity zakaz odwiedzin.
Mężczyzna został przywieziony karetką bezpośrednio z lotniska. Został umieszczony w izolatce.

43 letni wrocławianin wrócił z Chin, na lotnisku źle się poczuł. Teraz będzie przechodził wszystkie badania. Lekarze pobrali mu już krew, by móc wysłać próbki do badań, które mają potwierdzić, bądź wykluczyć koronawirusa. Te zostaną wykonane w specjalistycznym laboratorium w Warszawie. Potrwa to kilka dni. Pacjenci przez cały ten czas będą pozostawać w izolatkach.