Miało być ograniczenie ruchu i bramka na wjeździe do rynku. Na razie jest tylko pomysł, by obok ostrowskiego ratusza znów jechał autobus. Zgodnie z zapowiedziami władz miasta od stycznia na wjeździe od ulicy Raszkowskiej miała stanąć bramka, która ukróciłaby dowolny ruch w rynku. Ale jak dotąd nie udało się rozwiązać problemów z jej założeniem.

90a6239b-1826-46a6-b970-46b059fa21f5_11580

„Ale mam nadzieję, że do końca roku takie ograniczenie się pojawi”- powiedział Radiu Centrum zastępca prezydenta miasta Ziemowit Borowczak. – Trochę nam się to opóźnia z przyczyn technicznych. Pozostaje do rozwiązania problem wjazdu pogotowia czy innych służb uprzywilejowanych. Zmierzamy jednak do tego, by ruch zablokować. Tym bardziej, że w tym roku będzie w rynku większa powierzchnia przeznaczona na ogródki kawiarni, zgodnie zresztą z oczekiwaniami restauratorów i samych mieszkańców.

Na przyszły rok planowana jest przebudowa ratusza więc w rynku pojawi się również sprzęt budowlany. Wcześniej Prezydent Borowczak mówił o pomyśle „puszczenia” jedna stroną rynku kursów ekologicznego autobusu, tak by dowozić na rynek zainteresowanych mieszkańców. Z kolei w marcu ub. roku mówiono o budowie nadziemno-podziemnego parkingu w okolicy centrum  – padła m.in. propozycja lokalizacji przy ul. Staszica. Chodziło o to, by auta dojeżdżały do bliskiego centrum, ale niekoniecznie na rynek. Okazało się jednak, że pomysł budowy parkingu ze środków ZIT nie będzie realizowany – przynajmniej w ul. Staszica.

2016-05-10 ok25.tv za rc.fm