Aglomeracja Kalisko–Ostrowska nie popiera już „kaliskiej” wersji obwodnicy w sprawie planowanej obwodnicy Kalisza. Przyjęto wersję kompromisową, tak by do samej budowy doprowadzić jak najszybciej.

Nadzwyczajne spotkanie odbyło się, bo chciał tego burmistrz Nowych Skalmierzyc Łukasz Walczaka. Samorząd Kalisza opowiedział się za wariantem, w którym przyszła obwodnica miasta miała przebiegać głównie przez tereny Gminy Nowe Skalmierzyce, na co kolei nie chciał się zgodził samorząd gminy. Aglomeracja poparła wariant kaliski. Teraz zmieniła zdanie, opowiadając się za wariantem kompromisowym – tak by w ogóle do prac nad obwodnicą przystąpić.
Równie ważna – jeśli nie ważniejsza – dla mieszkańców regionu jest droga s11, prawdziwy kręgosłup regionu. Trasa wciąż zakorkowana, wciąż za wąska, rzadko tylko przetykana obwodnicami. Środy, Jarocina, Ostrowa i częściowo Kępna. Teraz dzięki unijnym pieniądzom ma szansę wreszcie stać się droga o normalnym standardzie.
Ale na razie cieszyć się nie ma z czego. Jeśli prace nad s11 ruszą, to najpierw z Poznania na północ. Do Obornik. Na „naszą” część trasy dopiero mają zostać złożone wnioski. Oznacza to, że budowa nie zacznie się przez najbliższe dwa, trzy lata.