Samorządy gmin i miast, które przekazują swoje śmieci do Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadów obawiają się, że w najbliższym czasie będą musiały podnieść mieszkańcom opłaty za śmieci. Wszystko przez niezależny od gmin wzrost cen zagospodarowania odpadów komunalnych – informuje „Kurier ostrowski”.

W ubiegłym tygodniu w Raszkowie spotkali się przedstawiciele samorządów ośmiu gmin i miast zaniepokojonych uchwałą zarządu RZZO Ostrów w sprawie podniesienia przez zakład opłat, jakie gminy ponoszą w związku z zagospodarowywaniem odpadów komunalnych. Samorządowców bulwersował nie tylko sam fakt podwyżek, ale także sposób przekazania informacji o nich oraz to, że podczas ostatniego posiedzenia akcjonariuszy nikt o planowanych podwyżkach nawet nie wspomniał.

Jak podkreślał burmistrz Raszkowa Jacek Bartczak, zgodnie z obowiązującymi przepisami gminy nie mają możliwości dofinansowania systemu gospodarki odpadami komunalnymi ze środków budżetu gminy, na co uwagę podczas kontroli zwracała m.in. Regionalna Izba Obrachunkowa w Poznaniu. Stawki opłat za śmieci ustalane według uznania gminy albo od mieszkańca, albo od gospodarstwa, powinny zostać uchwalone na takim poziomie, aby system się samofinansował. Tymczasem zmiana stawek przez RZZO następuje w ciągu roku, gdy część mieszkańców, na co uwagę zwracał Jacek Bartczak, zapłaciła swoje rachunki za odpady za cały rok z góry.

Obecny na spotkaniu prezes RZZO Andrzej Strykowski zapewniał, że wszystkie podjęte przez spółkę działania są zgodne z prawem, a uchwała wynika ze wzrostu opłat wnoszonych przez spółkę na rzecz Urzędu Marszałkowskiego za umieszczanie na składowisku balastu i stabilizatu. Jak mówił Strykowski, w kolejnych latach opłaty te będą jeszcze rosły, co z pewnością przełoży się na koszty ponoszone przez mieszkańców.

Czy w najbliższych tygodniach czeka nas więc podwyżka opłat za śmieci? Niekoniecznie. Jak tłumaczył prezes RZZO, wszystko zależy od decyzji rady nadzorczej, która spotkać się ma w czwartek, 14 czerwca. Może ona podjąć decyzję nawet o ujemnym wyniku za rok 2018 i wszelkie koszty wzrostu opłat marszałkowskich wziąć na siebie.

Aby w przyszłości uniknąć podobnych sytuacji, samorządowcy wystosowali petycję do parlamentarzystów o zmianę przepisów i umożliwienie im dofinansowywania kosztów systemu śmieciowego bezpośrednio z budżetu gminy. Jedynie wójt Sieroszewic Czesław Berkowski zwracał uwagę, że zmiana taka wpłynąć może na naciski mieszkańców, by gminy wprost przejmowały na siebie obowiązek partycypacji w kosztach systemu.

2018-06-15 ok24.tv za kurierostrowski.pl