Wielkie zwycięstwo dedykowane wielkiemu człowiekowi. BM Slam Stal zostawiła całe serce na parkiecie i w szlagierowym spotkaniu pokonała WKS Śląsk Wrocław 87:82 To wszystko dla architekta największych sukcesów ostrowskiego basketu, zmarłego w sobotę Andrzeja Kowalczyka.

Drużyna prowadzona przez Zorana Sretenovica wygrała czwarty mecz w sezonie 2015/2016, a drugi w Arenie Kalisz. Ten sukces, trzeba uznać za szczególnie ważny. – Udało się zrealizować to, co bardzo chcieliśmy przed rozpoczęciem spotkania. Pokonaliśmy WKS Śląsk, a przede wszystkim pokazaliśmy, że będziemy zawsze o nim pamiętać – mówił kapitan BM Slam Stal, Tomasz Ochońko. O nim, czyli Andrzeju Kowalczyku. Legendzie i ikonie ostrowskiego klubu. Były trener i koszykarz zmarł w sobotę, 28 listopada. Miał 61 lat.

– Kowal, to zwycięstwo dla Ciebie! Chcieliśmy udowodnić, że Stal walczy w każdym meczu. Bardzo zależało nam na tym, by odnieść zwycięstwo – komentował na konferencji prasowej opiekun BM Slam Stal, Zoran Sretenović. Hołd Andrzejowi Kowalczykowi oddali także kibice. Sympatycy żółto-niebieskich stworzyli w poniedziałek niepowtarzalną atmosferę.

Beniaminek pokonał Wojskowych w obecności kamer Polsatu Sport. Ogólnopolska telewizja po raz pierwszy w trwających rozgrywkach pojawiła się w Arenie Kalisz przy okazji meczu z udziałem żółto-niebieskich i zaserwowała swoim widzom przekaz ciekawego widowiska. Losy ważyły się do samego końca.

Ostrowska drużyna pokazała olbrzymie zaangażowania i pokonała odwiecznego rywala, WKS Śląsk Wrocław 87:82. Kluczowe rzuty trafiali Curtis Millage i Marcin Sroka. Skrzydłowy niewiele ponad półtorej minuty przed zakończeniem meczu dał gospodarzom prowadzenie 83:77. Nie zadrżała mu także ręka przy wykonywaniu prób premiowanych zdobyciem jednego punktu. Trafił dwukrotnie, a BM Slam Stal dysponowała czterema oczkami zaliczki (86:82). Bardzo ważny sukces żółto-niebieskich z linii rzutów wolnych przypieczętował Millage.

Amerykanin w 40 minut zdobył tego dnia 23 punkty i zanotował trzy przechwyty. Marcin Sroka dorzucił 21 oczek (3/6 za trzy), a 18 punktów, 10 zbiórek i cztery bloki zapisał na swoim koncie bardzo dobrze dysponowany Alexis Wangmene. Cegiełkę dorzucili także Wojciech Żurawski, Tomasz Ochońko, Adrian Suliński czy Adam Kaczmarzyk.

WKS Śląsk Wrocław przegrał piąte spotkanie z rzędu, a już siódme w trwających rozgrywkach. Obecny bilans Wojskowych, to 2-7. W poniedziałek na nic zdały się punkty Jarvisa Williamsa, Rashada Maddena czy Witalija Kowalenko. Duet reprezentantów Stanów Zjednoczonych zgromadził po 16 oczek. 31-letni Ukrainiec dodał 12 oczek.

Co ciekawe, goście popełnili 15 strat – BM Slam Stal tylko dziewięć. Żółto-niebiescy trafili ponadto 42-procent oddanych rzutów z gry, a WKS… 55-procent. Nie odbiło się to mimo wszystko na końcowym wyniku. Newralgiczne znaczenie miała postawa na linii rzutów wolnych. Tam wrocławianie chybili aż 13 prób (18/31)! Żółto-niebiescy umieścili w koszu 32 na 40 oddanych rzutów tego typu.

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski – WKS Śląsk Wrocław 87:82 (16:18, 25:24, 22:20, 24:20)

BM Slam Stal: Millage 23, Sroka 21, Wangmene 18, Suliński 8, Żurawski 7, Ochońko 7, Kaczmarzyk 3, Delaney 0, Zębski 0.

WKS Śląsk: Williams 16, Madden 16, Kowalenko 12, Chanas 9, Heath 9, Sutton 8, Jarmakowicz 6, Jankowski 3, Smith 3, Norbert Kulon 0.

2015-12-01 ok24.tv fot. FB BM Slam