Chorujemy na potęgę – pokazują statystki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Ostrowie Wielkopolskim, który obejmuje całą południową Wielkopolskę. Tylko w ostatnim tygodniu kwietnia lekarze wystawili prawie 8 tysięcy zwolnień. To stawia nasz region na 10 miejscu w kraju na 43 oddziały- mówi kierownik ZUS w Ostrowie Donata SZOPIŃSKA-FRĄSZCZAK.

– Problem widzą także pracodawcy, którzy zgłaszają się do ZUSu z prośbą o kontrolę chorujących- dodaje Szopińska-Frąszczak.

– Jesteśmy regionem, w którym nie ma dużych firm, są one raczej rozdrobnione. Rozdrobnione są także podmioty wystawiajace zwolnienia, jest dużo poradni. Schorzenia także są różne, tutaj nie można mówić o regionalizacji. Nie pokuszę się o wskazanie najczęstszej przyczyny zachorowań, bo jest ich zbyt wiele – dodaje główny lekarz orzecznik w Ostrowie Jerzy Rachuta.

Łącznie oddział ZUS u- w Ostrowie ma ponad 450 tysięcy ubezpieczonych.

Przedstawiciele pracodawców postulują zmiany w prawie, które pozwoliłby ograniczyć to zjawisko, a tym samym zaoszczędzić publiczne i firmowe pieniądze, bowiem koszty ponoszą i państwo i przedsiębiorcy.

  • Jeśli jesteśmy zatrudnieni, to za pierwsze 33 dni choroby wynagrodzenie chorobowe w wysokości 80% pensji wypłaca nam pracodawca. W kolejnych dniach obowiązek przejmuje ZUS, wypłacając nam zasiłek chorobowy. Jednorazowo możemy być na zwolnieniu do 182 dni. Po przekroczeniu tego okresu lekarz orzecznik ZUS może skierować nas na świadczenie rehabilitacyjne lub rentę z tytułu niezdolności do pracy.
  • W przypadku osób, które przekroczyły 50 rok życia, pracodawca płaci wynagrodzenie za 14 dni, następnie obowiązują zasady takie jak w przypadku osób młodszych.

Zaświadczenie wystawione przez lekarza mamy obowiązek dostarczyć w ciągu 7 dni, więc przy krótkim „chorobowym” uprawnieni do kontrolowania (pracodawca i ZUS) nie mają szans na sprawdzenie, czy stosujemy się do zaleceń lekarza.

Jeśli dostarczymy zwolnienie po 7 dniach, zasiłek jest obniżany o kolejne 25%.

2018-05-11 ok24.tv