Nie jak zapisano w budżecie miasta 45 tysięcy, ale znacznie więcej, bo aż 70 tysięcy złotych kosztowała instalacja postawiona przez budynkiem Starej Biblioteki w Ostrowie Wielkopolskim. Nie dość, że drożej niż pierwotnie zakładano, to jak się okazuje prezentowane obrazy zostały kupione z  internetu z tzw. stocka. Uliczna galeria sztuki miała swa premierę przed tygodniem. Stanęła przy ulicy Raszkowskiej, a jeszcze w grudniu zapowiadana była jako wyjście sztuki na ulicę i miejsce do prezentacji lokalnych artystów. I miała kosztować 45 000 złotych. Tymczasem dzieła pochodzą ze strony z grafikami stockowymi – to po prostu obrazki, które każdy może kupić w sieci. Koszt zakupu i instalacji – 70 000 złotych.

-Jeśli chodzi o prezentacje sztuki, to nie trzeba organizować specjalnego zamówienia, zgodnie z zamówieniami publicznymi. Galeria będzie zmieniała się cztery razy w roku, za każdym razem prezentując prace jednego z lokalnych – i nie tylko – artystów- powiedziała Ewa Matecka, zastępca prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego w grudniu na konferencji dotyczącej budżetu miasta.

Organizatorzy projektu i Prezydent Beata Klimek twierdzili, że prace wykonane zostały przez anonimowych twórców graffiti.

Jednak jeden z lokalnych artystów doszukał się informacji, że nie są to anonimowe dzieła, a poza tym nie wszystkie to graffiti.

Tak sytuacje skomentował lokalny artysta na swoim profilu na facebooku:
„Wczoraj z wielką pompą otwarto ostrowską Street Gallery w ramach Archipelagu Sztuki, obok Ostrowskiego Centrum Kultury. Pompa wyszła jak wyszła bo zimno było, ale kilka osób przybyło jak to zwykle na takich imprezach dla lansu. Nie będę wymieniał bo nie o to chodzi. Pan Dyrektor w krótkim przemówieniu zawarł historię powstania tego przedsięwzięcia, że to pomysł Pana Piotr Łopatki i on jest autorem projektu galerii i instalacji. Można pomyśleć w Ostrowie coś się dzieje, jakieś inicjatywy i ogólnie super, ale jak dla mnie jest jeden problem. Do samego pomysłu ulicznej galerii jestem nastawiony jak najbardziej entuzjastycznie, jednak co do realizacji pierwszej odsłony nie mogę być już w żadnym stopniu nastawiony pozytywnie. Zadaje sobie pytanie jak mogło się przytrafić takiemu doświadczonemu artyście za jakiego uważam Pana Piotra wystawienie jako anonimowych prac streetartowych( dwa to nawet nie graffity) obrazów zakupionych z jakiegoś serwisu stockowego. Wystarczyło poświęcić chwilę aby odnaleźć w internecie autorów prac i ich lokalizacje.(poniżej umieszczam linki). Ok gdyby to była prywatna inicjatywa ale nie jest, na to wydaje się publiczną kasę przy okazji wykazując się totalną ignorancją. Temat street artu i grafiti jest mi szczególnie bliski dlatego boli mnie jak ktoś traktuje go w tak powierzchowny sposób nie wkładając w przygotowanie wystawy zbyt wiele. serca. Kolorowe obrazki nieważne skąd i gdzie mają się podobać. Jak dla mnie żenada.
LINKI do materiałów:
https://pl.dreamstime.com/fotografia-editorial-charlie-chaplin-wystrza-u-sztuka-image51720432
https://pl.dreamstime.com/obraz-stock-editorial-abstrakcjonistyczni-oka-i-twarzy-graffiti-image73656509
https://pl.dreamstime.com/zdj-cie-editorial-zaszczepka-image48687441

 

2017-05-08 ok24.tv za rc.fm i infostrow.pl